Na czym polega usługa project rescue?

Każdy, kto pracował w projektach IT zna znaczenie słowa “deadline”. Jest to słowo, które przewija się nader często. Każdy projekt wcześniej, czy później natrafi na ten moment. Groźba opóźnienia wisi nad drużyną programistów i zaczyna się panika. Sposobów poradzenia sobie z tą sytuacją jest wiele. W tym poście postaram się przybliżyć temat ratowania projektów przez konsultanta.

Jak wygląda radzenie sobie z “pożarem” w projekcie?

Powodów, które mogą powodować opóźnienie jest bardzo wiele. Nie ważne czy będzie to niedoszacowanie czasowe, problemy kadrowe czy technologiczne – efekt jest podobny. Straty są nieuniknione, a każde rozwiązanie sytuacji będzie nas w jakiś sposób kosztowało.

Duże firmy zazwyczaj dysponują odpowiednimi zasobami do przemieszczenia z innych projektów. Nie jest to idealne rozwiązanie, jednak przy odpowiednich rozmiarach firmy taki zabieg zwykle “rozchodzi się po kościach”. Daje to czas działowi rekrutacji na uzupełnienie braków.

Zgoła inna sytuacja przedstawia się w małych i średnich firmach lub firmach, które nie są typowo programistyczne w swej naturze. W takich przypadkach kryzys projektowy zwykle kończy się paniczną rekrutacją do działu IT. Jedną z możliwości są też usługi firm rekrutujących, które owszem znajdą pracownika, ale z pewnością nie będzie to pracownik tani. Nie mamy też silnej gwarancji umiejętności pracownika, więc musimy polegać na zaufaniu do pośrednika.

Sytuację pogarszają realia rynku pracy. Ciężko jest znaleźć dobrego specjalistę. Istnieją też okresy wypowiedzenia, co boli szczególnie jeśli problem jest pilny. Nie ważne, czy zdecydujemy się na rekrutację, czy na firmę pośredniczącą – proces zajmie miesiące.

Niestety bardzo często sytuacja kończy się na się na poniesieniu strat związanych z deadlinem, które są zwykle znacznie większe niż gaża jakiegokolwiek pracownika. Awersja do ponoszenia niezbędnych inwestycji kończy się większymi stratami w przyszłości. Jest to pewnik, który obowiązuje praktycznie wszędzie, a już szczególnie w IT.

Jak wygląda usługa project rescue?

Sytuacja związana z ratowaniem projektu jest idealnym przykładem pracy konsultingowej. Jeśli zdecydujemy się na taką usługę odpada nam wiele problemów, obecnych w innych rozwiązaniach:

  • konsultant nie posiada okresu wypowiedzenia,
  • jest specjalistą z udowodnioną skutecznością działania,
  • możemy z łatwością określić, czy specjalizuje się w potrzebnych technologiach.

Podsumowując – ratowanie projektu przez konsultanta zapewnia nam znacznie większą pewność załatwienia problemu. Nawet jeśli musimy zapłacić dużą stawkę godzinową, koszty i tak są niczym w porównaniu z innymi opcjami.

Jeśli zależy nam na natychmiastowej reakcji, gwarancji wysokich umiejętności i umiarkowanych kosztów, to “project rescue” może okazać się wyjściem idealnym.

Dodatkowe plusy usługi

Plusy zatrudniania konsultanta omówiłem dokładnie w artykule o konsultingu IT na twilit.eu. Obecność kolejnego specjalisty z bardzo dużym doświadczeniem zwykle odbija się dodatkowymi zyskami.

Konsultant wchodząc na krótki czas używa całej swojej wiedzy do poprawienia projektu. Dostajemy więc całą jego inwencję bez potrzeby permanentnego zatrudnienia. Może się więc okazać, że oryginalne zadanie ratowania projektu wcale nie będzie najważniejszą robotą do zrobienia…

Słowo na koniec

“Project rescue” realizowane przez wyspecjalizowanego konsultanta to bardzo ciekawa opcja w przypadku projektowych problemów. Płacenie za opóźnienia, nadludzki crunch reszty zespołu, czy luzowanie jakości jest zawsze bardzo bolesne. Zachęcam więc do rozważenia tej opcji w przypadku problemów 🙂

Leave A Comment